wtorek, 27 grudnia 2011

Zaległości cz.1

Dzisiaj zaczynam nadrabiać zaległości. Pierwsza część rzeczy, które zrobiłam w ostatnim czasie.

1. kolczyki wachlarze - chyba trzy pary zrobiłam, autorką wzoru jest Weraph.


Te są hematytowe, dane w prezencie. Dla siebie zrobiłam złote, dla siostry fioletowe oczywiscie.

2. kiermasz w Pabianicach, będą kolejne foty, tego co na kiermasz zrobiłam, lada dzień

ja i moje stoisko w C.H.Echo


oraz podstawki konwalie, które do reszty mnie zauroczyły, ale musiałam się z nimi rozstać
(wybaczcie jakość zdjęcia, ale robiłam je tuż przed spaniem, na parę godzin przed kiermaszem, bo do ostatniej chwili były lakierowane).


3. prezenty dla rodzinki
-dla Wujka Tośka chustecznik z pin up girls




- dla Cioci Celinki bombki (zrobione przez siostrę!!) i podstawki z aniołkami




- dla Cioci Eli podstawki ze słonecznikami, prawie jak moje


- dla Kamilki filcowy kwiatuszek i biżutki




- dla Patrysia zegar z weneckim karnawałem, jako pamiątka wspomnień (jeszcze go nie widział, więc nie wiem nawet czy się spodobał! - ale - nieskromnie - ja go uwielbiam!)


4. na koniec, ale równie ważna, bransoletka wykonana w całości (bez mojej pomocy) przez siostrę!! super wyszło i wiem, że właścicielce się baaaaaaardzo podoba!!

CDN.

piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku

Obiecałam sobie, że dodam na bloga, to co ostatnio zrobiłam, zwłaszcza na kiermasz. Bo pewnie myślicie, że nic nie robię. Oj robię, robię. Na kiermasz i prezenty... Większość to dekupaż, wciągną mnie na dobre. Koraliki czekają, chociaż są dni gdy mnie do nich ciągnie, ale biurko zawalone dekupażem, że nawet nie można się do nich dostać. Ale z pewnością ich nie porzucę.

Na kiermasz zrobiłam mnóstwo rzeczy, na prezenty też sporo, prace nadal w toku a święta za pasem. Nawet kilka zdjęć tych rzeczy mam, ale w aparacie leżą i czekają... chyba na Mikołaja, który mi je zgra i wrzuci na bloga :p Obiecuję, że będą...

To jeszcze życzenia:
Zdrowych, pogodnych, rodzinnych, pełnych spokoju i życzliwości Świąt Bożego Narodzenia. Nowego Roku obfitującego w natchnienie, niezliczone inspiracje, twórcze wyzwania, piękne twory, owocne przyjaźnie i spełniające się marzenia. I oby Nowy Rok był przynajmniej nie gorszy od poprzedniego!!

wtorek, 13 grudnia 2011

Świąteczny kiermasz w Pabianicach!!!

Zapraszam bardzo serdecznie na 7. Pabianicki Maraton Sztuki w sobotę 17.12 od godziny 11 do 19 C.H. ECHO ul. Zamkowa 31. (Maraton trwa dwa dni, ja będę tylko w sobotę!).

Info:













Na ostatnim rysunku te białe śnieżynki to wystawcy.

Link: Artyści Pabianickiego Maratonu Sztuki już po raz 7. zapraszają na PMS

Blog autorki Pabianickiego Maratonu Sztuki: http://maratonsztuki.wordpress.com

Już niedługo święta! Przyjdźcie i kupcie oryginalne, ręcznie tworzone z pasją i sercem PREZENTY!!

wtorek, 29 listopada 2011

Świąteczny apel :)

Zdecydujmy się na kupno prezentów bożonarodzeniowych od drobnych przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, niezależnej księgarni, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy, od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach... Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują,a nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata. Robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie.

Apel, bo słuszny, ukradziony z Kuźni Upominków :)

środa, 9 listopada 2011

Nowości z haftu koralikowego

Haft koralikowy nie schodzi na drugi plan, mimo że wypróbowuję różne inne techniki jak poprzednio wspomniany decoupage i filcowanie na sucho. Nadal powstaje coś nowego w tej technice przyszywania drobiutkich koralików wokół głównego motywu. Możliwości jest nieograniczona ilość. I czasem ciężko się zdecydować jaki wzór wybrać. Czas na nowości.

Pierwszy znany i bardzo lubiany przeze mnie naszyjnik z agatu crazy i turkusów w dwóch rozmiarach, zrobiony ponownie dla sympatycznej Pani z pracy. Podobno ma pojechać aż do Kanady jako prezent :D




Od drugiej sympatycznej Pani z pracy dostałam śliczny kamyczek do obrobienia koralikami, tak żeby mogła go nosić na co dzień. Nigdy nie mogę zapamiętać nazwy tego kamienia, choć bardzo mi się podoba, nawet mimo koloru różowopochodnego. To pewnie przez te ciemne żyłki i plamki, w turkusie też występują...






Na ostatnim zdjęciu widać wzór z czarnych matowych i błyszczących koralików, całość rozświetlają drobne  bardzo błyszczące ziarenka w zbliżonych kolorze kamienia.

Następny to naszyjnik-eksperyment. Od znajomej z USA dostałam 3 książki o hafcie koralikowym, których autorkami są absolutne guru haftu koralikowego Sherry Serafini, Heidi Kummli i Jamie Cloud Eakin. W jednej z książek (The Art of Bead Embroidery) pokazane są ściegi jakich używają autorki i wypróbowałam jeden z nich. Tym sposobem powstał naszyjnik, który nazwałam Koronkowym Witrażem, tak mi się skojarzyło. Sercem naszyjnika jest jaspis sezamowy. Całość w kolorach szarym, czarnym i odrobiną zieleni pasującej do kamienia na białym podkładzie. Spodobał mi się zarówno ścieg jak i wzór naszyjnika także możecie się spodziewać kolejnej wersji tego naszyjnika oczywiście w innych kolorach.







 Z bliska:



Na koniec naszyjnik, którego w końcu nie udało mi się "oddać" i musiałam zatrzymać dla siebie, bo za bardzo mi się spodobał :p Istota jesieni. Głównym elementem jest szklany kamyk w odcieniu jesiennej pomarańczy i z nierównym wzorem. Otoczyłam go koralikami ze złotej wymianki - mieszanką w jesiennych kolorach, (zużyłam do ostatniego koralika), dodałam miedzianą różyczkę i szklane żółte listeczki. Wisior powiesiłam na solidnym sznurze spiralnym z tych samych koralików z mieszanki i dokończyłam złotymi. Nowym rozwiązaniem jest natomiast podwójne zapięcie na koralik, tak aby można było nosić naszyjnik krótki do bluzek i długi do sweterków.





I z bliska:







To tyle. Na razie nic nowego jeszcze nie zaczęłam, czekam na przypływ weny!!


wtorek, 8 listopada 2011

Kurs decoupage i filcowania

W tak zwanym międzyczasie udało mi się załapać na dwa kursy: decoupage i filcowanie. Zawsze chciałam się na nie zapisać, ale albo nie było w Łodzi albo nie pasował mi termin albo nie miałam po prostu czasu i kasy. Ale udało się. Wreszcie spróbowałam decoupage'u (dekupażu, jak kto woli). Stworzyłam komplet 4 podkładek ze słonecznikami, jedną niebieską tylko malowaną z krakiem - spękaniami, kolczyki dwustronne i dwie bransoletki. Były jeszcze dwie duże kulki na kolczyki ale te akurat nie wyszły. Polubiłam oczywiście tą technikę dekorowania i chętnie jeszcze kiedyś się za to wezmę jak tylko zrobimy zakupy niezbędnych produktów i przedmiotów.

A oto co powstało na kursie:

bransoletki



kolczyki dwustronne




podkładki (dwie pozostałe ze słonecznikowego kompletu są takie same jak te dwie na fotce)


Natomiast jeśli chodzi o kurs filcowania, nauczyłyśmy się (zaciągnęłam też siostrę an kurs) filcowania na sucho, bo na mokro już kiedyś sama próbowałam. Filcowanie specjalną igłą na sucho bardzo mi się spodobało i już po powrocie do domu musiałam coś stworzyć. Nie zrobiłam wprawdzie fotek tego co wyfilcowałam na kursie, bo nie dokończyłam zszywać, ale mam parę już domowych tworów, a jest ich kilka.

Broszki kwiatki:




brązowa już dla kogoś przeznaczona ale to tajemnica na razie




czerwono-żółta bardzo energetyczna


fioletowy w prezencie dla Cioci Celinki

bardziej różowy też w prezencie dla Cioci Eli (Połączenie techniki filcowania na sucho i haftu koralikowego - bardzo mi się spodobał ten pomysł).

Jeszcze zrobiłam dla siebie dużego kwiatka niebiesko żółtego, innego niż te tutaj, jednego puchatego białego z zielonymi listeczkami i fioletowego dla siostry takiego jak dla Cioci Celinki. Chyba wszystkie...

Jeżeli ktoś chce spróbować czegoś nowego, polecam te techniki dają dużo frajdy i satysfakcji. A już wkrótce (może jutro) pokaże nowości z haftu koralikowego. Tak więc c.d.n.

środa, 19 października 2011

Złota wymianka

Dziś krótko. Nie będę się rozpisywać, po prostu ze względu na chorobę i niemal miesięczne zwolnienie, zaniedbałam bloga. Nie wrzucę jeszcze nowości (mało ich ale coś tam jest) - brakuje zdjęć, tylko pokażę co dostała i co wysłałam w ramach wymianki w kolorze złota.

Pierwszy raz brałam udizął w takiej zabawie nie wiedziałam czego się spodziewać. Było fajnie, może jeszcze kiedyś wezmę udział, jak będzie jakiś fajny temat.

Oto co dostałam od m(Aniulka):


Jeszcze pocztóweczka, ale nie ma fotki, bo dostałam ją później... ;)

A to wysłałam do jestcudnie:



Naszyjnik pewnie pamiętacie, ale pisałam wyżej choroba pokrzyżowała mi plany, ale szkoda o tym gadać...

I na koniec, ale równie ważne, dostałam bransoletkę od Janeczki za 5555 komentarz:


Bardzo dziękuję!!!

Zdjęcia jak widać brzydko zrobiłam z lampą, późna pora była i... nie będę się powtarzać..

Do usłyszenia... czy do napisania jak kiedyś w mailu napisała moja wychowawczyni z liceum (Pozdrawiam jeśli Pani zagląda).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...