Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 lutego 2013

Zaległe

Wisior z kamieniem Turitella - skamieniałe muszelki ślimaków. Kamyk prosto z Targów Biżuterii i Minerałów.


Filcowe kolczyki kwiatki - maczki (filcowane na sucho igiełką; ok. 4-5cm):


Duża filcowa róża z mieszanki koloru niebieskiego (kolor przekłamany przez flesz, ok.10cm) filcowana na sucho:


I jeszcze starsze:

chabrowo-czekoladowe kolczyki kółeczka robione na szydełku (malutkie)


Biały filcowy kwiatek robiony igiełką na sucho (ten jest spory):



Kwiatek - storczyk ufilcowany na mokro, ale połączony w całość przy pomocy igły do filcowania:



Tyle znalazłam, nie pamiętam czy było coś jeszcze. Jak tylko coś znajdę dorzucę na bloga.

czwartek, 4 października 2012

Róża

Dziś szybciutki pościk. Wspominałam ostatnio o filcowej róży, dużej i przestrzennej. W ciepłym odcieniu fioletu, trochę ciemniejszym od wrzosu. Ufilcowałam ją na sucho igłą. Postała z trzech wielkości płatków w kształcie serca. Z tego co pamiętam to 3 małe, 3 średnie i ok. 5-6 dużych. Dlaczego około? Bo końcowe płatki dopasowuje do wyglądu róży i wtedy decyduję, czy jeszcze jeden jest potrzebny czy też nie. Dlatego nawet nie pamiętam ile ich było.
Do tego zielone szypułki. Płatki "zszywam" razem za pomocą igły, dodając kolejne płatki, potem szypułki, zapięcie (przyszyte i przyklejone) i voila!!!




W zasadzie uświadomiłam sobie, że nie użyłam  jednego koloru wełny. Wykorzystałam aż 3 mieszając je ze sobą do uzyskania większej przestrzenności i takiej jakby naturalności (listki też są dwukolorowe). Widać coś?

wtorek, 2 października 2012

Filcowo

Miało być filcowo i spinkowo. Ale będzie tylko filcowo. Przecież nie mogę na raz pokazać za dużo, żeby Was nie przytłoczyć i żebym miała co później pokazać (bo na razie mam tzw. zastój twórczy).

Cztery filcowe brochy-kwiatki zrobiłam dla koleżanki z podstawówki. Tej samej dobrej duszyczki, dla której stworzyłam wielki pakiet dekupażowy pokazany już jakiś czas temu w kilku postach. Oprócz tych czterech, które za chwilę pokaże, zrobiłam jeszcze 2 większe i bardziej przestrzenne. Wrzucę następnym razem.

Brochy na podobnej zasadzie jak porzednie kwiatuchy, ale inne połączenia kolorów i nowe wariacje wzorków.
Ciekawie wyszły mi połączenia kolorów, nie wiem czy zdjęcia to oddają. Brochy miały być jasne z kontrastującym środkiem (poza jedną ciemną, która z góry miała dokładnie tak wyglądać, wytyczne zostały spełnione).

Beż z ciepłym fioletem:
muszę poszukać fotki bo zapodziałam :( ZNALAZŁAM!!


Ciemny, chłodny odcień głębokiego fioletu z ognistą czerwienią i zielenią listków (z jasnymi żyłkami):


Beżowo-szary z cieplutkim pomarańczem:

Żółty z bordowym i odrobinką ognistej czerwieni:


Zapomniałam pokazać trójwymiarową sporej wielkości czerwoną różę zrobioną na loterię dla głuchoniemego chłopczyka - Maćka. Na pewno zrobiłam zdjęcie... tylko gdzie schowałam... Znajdzie się :)

Podobną zrobiłam dla siostry, w kolorze ciepłego fioletu, do sukienki na wesele - zrobiłam ją jeszcze przed czerwoną. Zobaczycie następnym razem.

wtorek, 24 lipca 2012

Mała brązowa brocha

Chciałam Wam pokazać co ostatnio robiłam. Nie obijałam się, tylko co jakiś czas powstawało coś nowego. Nie jest tego może aż tak dużo, ale często są to eksperymenty, co zajęło mi więcej czasu. Niestety zrobiłam kiepskie zdjęcia i muszę poprawić, dlatego dziś będzie tylko jedna brocha.

Filcowa brocha, zrobiona na sucho z wełny w brązowym i żółtym kolorze. Była częścią prezentu dla Cioci. Podobna stylistyka co poprzednio. Tym razem z listkami.
Zauważyłam, że tego typu brochy nie cieszą się zainteresowaniem na moim blogu, może uważacie, że to za prostu twór i nie warto się nad nim rozczulać, ale mi się podobają takie broszki, więc pewnie jeszcze kilka zrobię. Jakoś się przemęczycie :p


I jeszcze chciałam się pochwalić moim zakupem od Wisteria Gardens - od Kingi. Kinga jest pasjonatką japońskiego rękodzieła, samoukiem, tworzy delikatne jedwabne kwiatki -kanzashi. Zajrzyjcie na jej stronę, zrozumiecie od razu skąd te moje zachwyty.
Kupiłam dwie słodziutkie spineczki i broszkę. Są absolutnie cudowne, kunsztownie wykonane, drobiazgowo, piękne kolory, materiały, nie do wiary że można stworzyć takie słodkie maleństwa z taką dokładnością, każdy płatek czy listek jest idealny, o pięknym kształcie. Cuda po prostu. Nie wiem jak Kinga to robi, ale to na prawdę mistrzostwo!! Nie da się tego opisać. Z resztą zobaczcie:


Kinga - dziękuję raz jeszcze!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Filcowe brochy

Jakiś czas temu (tak na prawdę bardzo dawno temu) widziałam amerykański filmik o filcowaniu na sucho. (Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak się za to zabrać, umiałam filcować jedynie na mokro.) Jedna z kobitek wykorzystywała formy, w które upychała wełnę i dziobała to potem igłą. Tworzyła piękne kształty. Widziałam taką formę w jednym ze sklepów internetowych (nie pamiętam w którym) i doszłam do wniosku, że niczym się nie różnią od form na ciastka. I tak oto zrodził się pomysł na te brochy. Wykorzystałam nieużywane foremki do ciastek.

Pierwsza próbna brocha została u mnie. Mimo, że pierwsza wyszła super i uwielbiam ją nosić. Drugą już widzieliście, zrobiłam do paczuszki do wymianki niezapominajkowej. Potem posypały się kolejne kolory i inne wzory. Nieco udoskonaliłam brochę w porównaniu z moją pierwszą i każda następna jest prawie zupełnie inna. Czeka na mnie jeszcze kilka ufilcowanych podstaw broszek na ozdobienie, ale szukam weny i nowego pomysłu.

A teraz brochy w całej okazałości:

MOJA szaro-niebieska

zielono-fioletowa



ciemnofioletowo-czerwona


Dla siostry też zrobiłam zielono-fioletową, bo szaleje za tymi kolorami, ale widzę, że tak szybko mi ją zabrała, że nie mam fotki - JAK ZWYKLE :D
To nic nadrobię w między czasie.

Jeszcze przed brochami, wykorzystałam formę S-E-R-C-E i wełnę oczywiście w kolorze czerwonym. Dorobiłam drugie serducho i zrobiłam z nich kolczyki. No i siostra je zabrała, więc też nie ma zdjęcia. 

Zastanawiam się czy pokazać Wam jeszcze dziś kolczyki czy następnym razem... Może jednak jutro. Rąbek tajemnicy już uchylony, jutro pojawią się tu na blogu kolczyki... do zobaczenia i weny życzę!!

wtorek, 15 maja 2012

Wymianka niezapominajkowa

Zapisałam się na wymiankę niezapominajkową. Dziś przyszła paczka. Moja dotarła wczoraj.
Oto co dostałam od Hobbystki:

Notes, piórka, cekiny, wafelek, czekoladę do picia i niebieskie przyklejane "guziczki".


A to moja paczuszka:


Te dwa kwiatki to broszki. Najładniej wyszła mi niezapominajka. W końcu taki był temat wymianki. Miało być coś co się kojarzy z niezapominajką bądź po prostu koloru niebieskiego!

Dołożyłam do nich: płótno do haftu krzyżykowego, materiały do szycia, kordonki i mulinę do wyszywania, batonik, budyń, cukierki, herbatkę i wełnę do filcowania. Najważniejszą częścią są oczywiście obie broszki.

Dziś tylko tyle, mam sporo do nadrobienia. Wkrótce wrzucę coś nowego co już czeka na obfotografowanie :)

środa, 18 kwietnia 2012

Filcowe broszki-kwiatki

To już ostatni post pod patronatem skarbów dla Ani. Na koniec zostawiłam broszki. Dwie. Filcowe. W kształcie kwiatów. Każda inna. Pierwsza dwukolorowa: fioletowo-czerwona. Na środku przyszyłam muszlę zatopioną w akrylu o kształcie kuli. Szycie zamaskowałam filcem, doszyłam zapięcie z kropelką kleju na wszelki wypadek. I już. Oczywiście najpierw musiałam ufilcować płatki z wełny czesankowej, po 5 z każdego koloru.


Wyszła taka pozytywnie zakręcona, trochę tak jak Ania.

Druga nieco odmienna. Płatki mają inny kształt - niełezkowy. Kolor brąz. Środek to kamyczek szklany obszyty haftem koralikowym dookoła. Dodałam kryształkowe "płatki" i przyszyłam na środek filcowego kwiatka. Taki kwiatek w kwiatku :D Dostałam wolną rękę, jeśli chodzi o formę (poza kolorem) dlatego pozwoliłam sobie zaszaleć, że tak powiem. No i zaszalałam...
Poznajecie środek (tu i tu)?




Miał być taki nie do końca symetryczny. Z płatkami o różnej wielkości. Także nie jest on krzywy, jak to się wydaje na zdjęciu, leżał po prostu źle obrócony i zaburzony został ten efekt narastających płatków. Nie wiem czy mama Ani już go dostała, bo wiem, że to ma być prezent. Jestem bardzo ciekawa jak na niego zareaguje i czy się spodoba :)
A Wam jak się widzi takie połączenie filcu i haftu koralikowego? Na pewno jeszcze to powtórzę, bo filc i obszyte koralikami kamyki/kaboszony wyglądają świetnie, moim skromnym zdaniem oczywiście :)

środa, 28 grudnia 2011

Zaległości cz. 3

10. bombki "zdzieraki", czyli oklejone podartą specjalnie na małe kawałeczki serwetką z uroczym wzorkiem roślinnym, po-pół w danym kolorze


zrobiłam dwie wersje, jedne na białym podkładzie, drugie na kremowo-brzoskwiniowym, sama już nie wiem, które lepsze


11. proste bombki, też pierwsza próba, powiedzmy, że w miarę udana


12. bombka w róże, każdą różę dodatkowo podmalowałam złota farbą w różnych miejscach (starałam się, żeby było widać na zdjęciu)


13. wanienka-balia na przybory do kąpieli,
kupiłam zestaw do kąpieli i ozdobiłam



pomalowana farbą "w kolorze" masy perłowej, pięknie się mieni, nie widać na fotce

14. nie te święta, ale kieliszek na jajko, taki trochę łowicki




środek pociapany złotą farbą, spód pokryłam dwoma lub trzema warstwami, żeby się mocno błyszczała

15. butelka-piersiówka, w róże, pociapana złotą farbą, pięknie się mieni w słońcu




16. karafka w kwiaty, jedna strona obsypana drobnymi kolorowymi kwiatkami, pozostałe trzy - ciemno różowe wdzięczne kwiatuchy (podobają mi się mimo mojej niechęci do różu!)





17. podkładki korkowe  na kiermasz, kawowe, smakowite, otoczone obwódką z gorzkiej czekolady, po dwie z każdego wzoru jako komplet


18. świąteczna przesyłeczka dla Izy ze Stanów, w podzięce za książki o hafcie koralikowym, do tego jeszcze kartka i podkładki aniołki, takie jak dla Cioci
(czerwony naszyjnik i bransoletka zrobiona przez siostrę)



CDN. Jeszcze kilka kiermaszowych przedmiotów zostało z dekupażu... ale już następnym razem, bo fotek  nie mam ładnych.

Zaległości cz.2

I znowu troszkę nadrabiam.

1. naszyjnik dla Moni, w podzięce za kamyczki do obszywania :)




Na żywo wygląda jeszcze lepiej, bo ładniej komponują się kolory. Trudne warunki

2. Wspomniane wczoraj kolczyki ze wzoru Weraph; moje złote:

Fioletowe siostry:


3. mój filcowy kwiatuszek, robiony na poprzednią "WIELKĄ" imprezę ;)



 połączenie filcowania i haftu koralikowego - mój autorski pomysł


4. Afrykański świecznik




złoty w "środku" i ciemno czekoladowy na spodzie

5. Bratkowa łyżka, jeden z pierwszych moich dekupażowych tworów


u góry tył, na dole zbliżenie bratków

6. makowa rameczka, tak, tak, ten szkrabek to JA (jakieś 25 lat temu) :D


pochlapałam złotą farbą, fajne kropeczki wyszły, ale na zdjęciu nie widać

7. komplet chili, łyżka i deska, z tego kompletu jestem bardzo zadowolona



8. pierwsza próba na szkle, maczek na pojemniczku z igiełkami przywiezionymi z lasu


9. druga próba szklana, malinki, na żywo nieco lepiej wyglądają, ale nie pomyślałam, że zielony podkład zgasi kolory owoców, no ale to była tylko próba i to dopiero druga, więc nie mogłam wiedzieć wszystkiego :p

CDN.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...