środa, 20 kwietnia 2011

Postępy

Chciałam się pochwalić, że robię spore postępy w sznurkowym naszyjniku robionym na szydełku. Zrobiłam już ok. 25cm. Najgorsze było nawleczenie koralików, jak już wcześniej wspomniałam, wiem, powtarzam się. Teraz idzie już gładko. Według mnie wygląda świetnie, ale to nie ja będę go nosiła. Zobaczymy czy się spodoba...

środa, 13 kwietnia 2011

Bawole oko i niebiesko-czarny

Dzisiaj wrzucam zdjęcia dwóch projektów. Jeden na zamówienie dla przesympatycznej Asi z kursu, na który obecnie chodzę - niebiesko-czarny. Oraz drugi z bawolim okiem, że tak powiem - do wzięcia.

Niebieski kamień (niestety nie wiem jak się nazywa, przybył do mnie z USA) obszyłam czarnymi matowymi ziarenkami. Tylko koraliki najbliżej kamienia są przyszyte do "podłoża", resztę uplotłam za pomocą ściegu peyote. Na obrzeżach i w 4 "rogach" kamienia znajdują się drobniutkie niebieskie ziarenka w niebieskim odcieniu, może nawet są błękitne. Niebieskie koraliki złączyłam ściegiem herringbone tzw. rybiej ości lub jodełki (takie tłumaczenie także się pojawia w dostępnych na naszym rynku książkach o tworzeniu biżuterii). Całość powiesiłam na czernionym łańcuszku. Dodałam również kolczyki do kompletu, także zawieszone na łańcuszku.









Projekt z bawolim okiem miał wyglądać inaczej. Miałam w głowie pomysł, ale gdy dotarłam do pewnego momentu, doszłam do wniosku, że więcej nie trzeba go ozdabiać, bo sam w sobie jest bardzo ładny. Wystarczyła tylko ramka z czarnych koralików błyszczących i matowych oraz akcent kolorystyczny na samym brzegu. Do tego delikany sznureczek z ziarenek i owalne poduszeczki z bawolego oka. Oczywiście kolczyki także zrobiłam do kompletu - większym zainteresowaniem cieszą się komplety niż pojedyncze naszyjniki.









Na razie więcej projektów już nie mam. Zaczęłam wcześniej jeszcze dwa, ale brakuje wieszania, więc na razie ich nie liczę. Jestem także w trakcie robienia naszyjnika dla Cioci Eli. Będzie to sznurek z koralików na szydełku w trzech kolorach: fioletowym, białym i czarnym. Zrobiłam już ok. 10cm. Najżmudniejszą częścią było nawleczenie ponad 6m koralików na włóczkę, zanim zacznie się pracować szydełkiem. Włóczka jest dość tępa i gruba, więc ciężko się nawlekało. Dobrze, że udało mi się wepchnąć kordonek w oczko igły do koralików, bo nawlekając po jednym koraliku "ręcznie" zajęłoby mi to wieczność! Także sznurek powoli powstaje, wygląda bardzo ładnie. Mam nadzieję, że Cioci się spodoba :)

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Wykończony i zakupy

W ramach zakupów na wystawie i giełdzie minerałów i wyrobów jubilerskich Interstone udało mi się dokupić "brakujący element" do bordowego naszyjnika, który już jakiś czas sobie leżał i czekał na dokończenie. Kupiłam bordową wstążkę, pasuje kolorem i odciąża optycznie zdobiony wisior przez co zyskał on na lekkości. Dorobiłam jeszcze pasujące kolczyki.

Wydaje mi się, że na żywo wygląda nawet lepiej. Ma ładniejszy odcień i fasetki na kamyczkach ładnie odbijają światło. Żółte akcenty rozświetlają całość.






Oprócz zdjęć naszyjnika, chciałam się pochwalić pozostałymi zakupami z targów Interstone. Nakupowałam kamyczków do obszywania haftem koralikowym. Nieźle się naprzebierałam, żeby wybrać coś ciekawego i za rozsądną cenę. Załapałam się na kilka cen promocyjnych, gratisów i dobrych okazji. I znów kupowałam u tych samych sprzedawców, mają najlepsze ceny i wybór kamieni. Do tego większość z nich jest "zainteresowana" właściwą obsługą klienta, mają do każdego indywidualne podejście, dzielą się swoją pasją, nazwami kamieni i ich pochodzeniem. Ale bywają też tacy, od których nie można uzyskać informacji o cenie danej rzeczy, bo ważniejsi są bogatsi klienci robiący duże zakupy, albo po prostu wybierający najdroższe i niekoniecznie najładniejsze produkty. To przykre, bo każdy powinien być traktowany jak najlepiej. Na szczęście jeszcze dobrzy sprzedawcy się zdarzają :)

A to moje skarby:








Udało mi się nawet załapać na korzystną według mnie promocję na kaboszony. Dostawało się torebkę strunową i należało wypchać ją kaboszonami, ale tak żeby można było ją zamknąć. Torebeczka kosztowała 20zł. Wybrałam jak najwięcej dużych kaboszonów i dokładnie układałam w torebce, potem dodałam mniejsze, żeby wypełnić przestrzenie między tymi większymi. Niezły zakup. Nie tylko z tego zakupu jestem zadowolona, wszystkie kamienie jakie kupiłam są prześliczne i mam nadzieję powstanie z nich coś wyjątkowego. Jeden z nowych kamieni już zyskał nową oprawę. Ale tym pochwalę się następnym razem. :)

niedziela, 10 kwietnia 2011

Inaczej

Pomyślałam, że tym razem spróbuję trochę innego obszycia kamyka. Wybrałam agat w brązowo-różowym odcieniu. Obszyłam na brązowo ściegiem peyote. A potem dodałam kilka rzędów w różnych kolorach i jeszcze parę dodatkowych kuleczek, oczywiście różowe i brązowe. Chciałam, żeby wyglądał nieco inaczej. Dlatego zdecydowałam się na kilka rzędów dookoła. No i jeszcze pętelki itp.









czwartek, 7 kwietnia 2011

Powtórka z rozrywki z dodatkiem

Dostałam zamówienie na fioletowo-czerwony naszyjnik, który tak bardzo mi się spodobał. I jak widać nie tylko mnie. Tym razem miał być bardziej fioletowy, dlatego podwójny sznur koralików zawiera ich więcej w tym kolorze. Wyzwaniem była za to bransoletka, oczywiście pasująca do wisiora. Długo zastanawiałam się jak ma  wyglądać. Było wiele koncepcji, ale żadna nie nadawała się do realizacji. W końcu któregoś dnia, nagle... wpadłam na pomysł i zaraz zabrałam się do roboty. Oto efekty. Cieszę się, że ten także się spodobał :)









Kolejne projekty mam już gotowe, muszę przejrzeć fotki i wrzucę lada dzień. Z jednego projektu jestem bardzo dumna, trochę inaczej zrobiony, ale co będę tak pisać o niczym, jak wstawię zdjęcie będzie widać o co chodzi :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...